Miejsca,  Podróże

BERLIN W JEDEN DZIEŃ

Na początku zaznaczę, że nie była to nasza pierwsza wizyta w Berlinie. Tym razem chcieliśmy wykorzystać ten czas nieco inaczej, poznając to niesamowite miasto od „wewnątrz”. Z tego powodu zdecydowaliśmy się nie korzystać z komunikacji miejskiej i tym samym udowodnić, że można pieszo zwiedzić Berlin.

Nasza podróż do Berlina odbyła się dość spontanicznie. Bilety na autobus ze Szczecina do Berlina (FLIXBUS) kupiliśmy niecałe dwa dni wcześniej.

Wyjechaliśmy o godzinie 7 rano a o 9 byliśmy już na miejscu. Wycieczkę rozpoczęliśmy z samego centrum – ALEXANDERPLATZ. Nasze kroki od razu skierowaliśmy w stronę EAST SIDE GALLERY. To galeria stworzona przez artystów z całego świata, umiejscowiona na fragmentach Muru Berlińskiego.


Następnie udaliśmy się w kierunku dzielnicy KREUZBERG. Byliśmy pod wrażeniem klimatu, który tam panuje. Ogromne zróżnicowanie kulturowe, masa knajpek i miejsc spotkań na świeżym powietrzu! Dodatkową cechą charakterystyczną tego miejsca jest wszechobecne na każdym kroku graffiti.

Idąc dalej trafiliśmy na NOWKOELLN FLOWMARKT, targ na którym głównie można znaleźć świeże owoce i warzywa, ale także dywany i gotowe jedzenie.

Nie znaleźliśmy się jednak w tym miejscu przypadkiem. Na naszej liście mieściła się wegańska cukiernia BRAMBILLA’S DONUTS. Raj smakowy dla każdego! Pączki były przepyszne! My skusiliśmy się na cztery smaki.

Potem czekał nas najdłuższy odcinek, mający swój cel pod BRAMĄ BRANDENBURSKĄ. Po drodze zahaczyliśmy jeszcze o CHECKPOINT CHARLIE. W okresie Zimnej Wojny było to jedno z najbardziej znanych przejść granicznych. Obecnie atrakcja turystyczna – symboliczny punkt kontroli granicznej.

Następnym punktem był dach Sony Center. Dalej, kierując się w stronę Bramy zatrzymaliśmy się przy POMNIKU POMORDOWANYCH ŻYDÓW EUROPY. Ogrom tego pomnika, robi wrażenie.

Ostatecznie trafiliśmy pod BRAMĘ BRANDENBURSKĄ. Po chwili spędzonej w najbardziej rozpoznawalnej części Berlina, udaliśmy się na obiad.

GA YA YA– kolejna wegańska miejscówka na naszej mapie. To mała knajpka z niewielką ilością potraw. My zamówiliśmy makaron z warzywami, owocami i dressingiem limonkowym oraz polecane, aromatyczne curry z mlekiem kokosowym, warzywami, czarną fasolą i ryżem. Do picia wybraliśmy lemoniadę ananasową i wegańskie mango lassi. Miejsce jak najbardziej godne polecenia. Z racji swojej lokalizacji (boczna uliczka) było tam spokojnie, a co najważniejsze pysznie!

Idąc w kierunku Alexanderplatz, minęliśmy jeszcze MUZEUM IM. BODEGO. Autobus powrotny mieliśmy o godzinie 20. Czując zmęczenie po całodniowym spacerze udaliśmy się do restauracji SOY. Chyba mieliśmy szczęście, bo chwile po naszym przyjściu zaczęły się tworzyć kolejki. Zamówiliśmy wegańskie sajgonki oraz chińskie pierożki (chinese dumplings), zdecydowanie nasz faworyt!

Tak zakończyliśmy nasz dzień, spędzony na poznawaniu nowych miejsc i przepysznym jedzeniu !

Berlin to miasto wielokulturowe, otwarte na turystów. To miejsce wielu kontrastów i barw, a wszystko to skupione w przepięknej architekturze. W ciągu jednego dnia jesteśmy w stanie poczuć jedynie namiastkę panującego tu klimatu, ale kto nie był niech uwierzy, że warto!

5 (100%) 3 votes

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *